W maju wybrałam się z Pixie na sesję aby zrobić jej zdjęcia w wiosennych kwiatach. Upatrzyłam sobie piękny krzak tamaryszka i lilaka :) Ustawiłam Pixie na krzewie i zaczęłam robić zdjęcia. W pewnej chwili poczułam że coś smyra mnie po nogach. Myślałam że to trawa, jednak okazało się, że weszłam mrowisko i moje buty oraz kostki pokrywało stado mrówek. Jeszcze nigdy tak szybko nie uciekałam z miejsca sesji. Przeszłam spory kawałek do innego krzewu tamaryszku. Tym razem jednak z przestrachem patrzyłam na moje stopy czy aby nic mnie nie atakuje. i kiedy już myślałam, że uciekłam mrówkom nagle nie wiadomo skąd znowu zaczęły łazić mi po butach. Całe szczęście udało mi się zrobić trochę zdjęć i moje poświęcenie nie poszło na marne :P
piątek, 2 sierpnia 2024
niedziela, 31 grudnia 2023
Happy New Year...
Jeeeest dotarłam do posta o Nowym Roku 2024 :D Moje postanowienie noworoczne nr 1 nie zaniedbywać bloga na trzy miesiące i kumulować wpisów. A postanowienie nr 2 to w 2024 roku ograniczyć zakup nowych lalek (terefere :P) i zająć się tą gromadką, którą już posiadam. Mam teraz tak dużo lalek, że niektóre stoją zapomniane a im też przydałaby się może zmiana makijażu, nowe ciuszki, nowa sesja, ogólnie więcej atencji niż stanie i łapanie kurzu :P
W tym miejscu chciałabym także życzyć Wam aby ten nowy rok przyniósł Wam spełnienie marzeń tych dużych i małych. Do siego roku!
poniedziałek, 12 czerwca 2023
Mother's Day...
Z okazji Dnia Matki zrobiłam fotki mojej szczurzynce Pixie, która przyniosła jej kwiatuszka (gdyby mogła przyniosłaby cały bukiet, ale jest ona tylko małym szczurkiem :P).
Dość przewrotnie wybrałam ją do tego zadania, gdyż moja mama bardzo boi się szczurów. Kiedyś jak chciałam aby mi kupiła szczura to kategorycznie zaprotestowała z zastrzeżeniem, że jeżeli kupię szczura wbrew jej woli to albo szczur albo ona będzie w tym domu. W efekcie nigdy nie stałam się posiadaczka żywego szczurka. Jednak kiedy pokazałam jej któregoś dnia zdjęcia mojego BJD szczurka stwierdziła, ze jest on całkiem uroczy i takiego słodziaka by się nie bała ;)








