Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruruko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruruko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 listopada 2023

Ruruko 10th Anniversary...

 12 października lalka Ruruko z firmy Petworks obchodziła 10-lecie swojego istnienia :) Jak na razie posiadam w swojej kolekcji jedną tego typu lalkę, ale może kiedyś kupię jej siostrę. Fotki zrobiłam z okazji urodzin Ruruko :)





niedziela, 20 sierpnia 2023

Filipendula...

 Podczas krótkiego wypadu na szkolenie do Warszawy nie omieszkałam zabrać ze sobą jakiejś lalki :) Tym razem towarzyszyła mi Kotori (Petworks doll division Osoda Furisode Ruruko), której zrobiłam niewielką sesję w Parku Ujazdowskim niedaleko Łazienek Królewskich. Nie rozpoznaję do końca co to za roślina, wygląda jak wiązówka błotna i rosła nad brzegiem oczka wodnego, ale ma inne kwiatostany hmm... może ktoś z Was wie co to za roślina :)?








sobota, 1 kwietnia 2023

Where are you Spring?

 Sesja mojej Kotori powstała pod koniec lutego kiedy czekałam na jakiś powiew wiosny aby zrobić jej sesję w plenerze, a skończyło się na zdjęciach w domowym zaciszu. Niestety nadal tej wiosny za bardzo nie widać :/...To znaczy przyroda już ruszyła tylko narazie słońca jak na lekarstwo, ostatnio głównie deszcz i śnieg :P







poniedziałek, 9 maja 2022

New doll...

 W planach miałam zakup zupełnie innej lalki, ale kiedy zobaczyłam tą kruszynkę i w dodatku w tak pięknej stylizacji zdecydowałam się na zakup. Mowa o lalce Osoda Furisode Ruruko firmy Petworks doll division. Ruruko podobały mi się od zawsze, jednak ich ceny potrafiły powalać z nóg. Tutaj lalka także kosztowała sporo $, jednak całościowo tak mi się spodobała, że postawiłam ją przygarnąć do mojej gromadki :)

Ok, to może najpierw zdjęcia z arrivala. Nazwałam ją Kotori :)




Mała jest przeurocza *_* Jej pastelowe kimono jest cudowne z pięknymi detalami w postaci tęczy, gwiazdek, baloników i kwiatów. Podoba mi się także jej defaultowa twarz i mimo, że początkowo planowałam ją przemalować to na razie zostawię ją w jej firmowym makijażu. Może trochę usta ma zbyt blade, ale mimo to całościowo bardzo mi się podoba. Jedyne co najmniej przypadło mi do gustu to jej włosy, które odkształciły się i są trochę niesforne i puszące. Musze je potraktować wrzątkiem i umyć w płynie do płukania to powinno je poskromić ;)

Wybrałam się także z moją nową słodzinką w plener. Cieszę się, że udało mi się załapać na kwitnienie późnych odmian ozdobnych wiśni, w tym otoczeniu wygląda idealnie ;)