sobota, 18 listopada 2023

China girl...

 Od kiedy obejrzałam film "Oz: wielki i potężny" chciałam mieć kiedyś w swojej kolekcji lalkową bohaterkę z tego filmu a mianowicie China girl. Film wszedł do kin 2013 roku i od tego momentu chęć kupna tej lalki co jakiś czas wracała, jednak była dostępna jedynie do kupienia z zagranicy (głównie ze Stanów Zjednoczonych). Zarówno cena jak i koszty przesyłki skutecznie zniechęcały mnie od zakupu. Jednak jakiś czas temu przeglądając Allegro natrafiłam na aukcję właśnie z tą lalką i jako że odchodziła konieczność zapłacenia horrendalnej kwoty za przesyłkę i cło, nie musiałam się długo zastanawiać nad zakupem :) 

Ok to zanim przejdę już do opisu samej lalki kilka fotek z arrivala :)







Muszę przyznać, że już w firmowej wersji lalka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Jest leciutka wykonana z plastiku, ale bardzo fajnie imituje porcelanę. Nawet malunek twarzy był bardzo dobry, rozważałam czy by go nie zostawić, ale jednak ostatecznie lalka została przeze mnie przemalowana :) Co jednak bardzo mnie rozczarowało to sukienka. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam tak sztucznego i plastikowego materiału jak ten użyty w jej firmowej sukience. Serio nie można było użyć do tego celu bawełny :/? To była pierwsza rzecz, której pozbyłam się bardzo szybko z lalki. Przy okazji robiąc fotkę jak wygląda ciałko pod sukienką :) Co mnie zdziwiło to to jak ma malutkie stópki, trochę nieproporcjonalne w stosunku do reszty ciałka oraz fakt, że butki są namalowane na stópkach. 
China doll u mnie nazwana Lilium otrzymala nowy makeup oraz sukienkę. Według mnie teraz jest ona perfekcyjna :)









Trip to Międzyzdroje...

 Khem no tak jestem dość mocno do tyłu jeżeli chodzi o wpisy na blogu i dodaje właśnie fotki z września :P Wtedy to wybrałam się na jednodniowy wypad nad morze do Międzyzdroji, korzystając z pięknej pogody jaką w tym roku zafundował nam wrzesień. Zabrałam wtedy ze sobą moją świeżutko przemalowaną Violę, która nie tylko dostała nowy makeup, ale także perukę i ogólną zmianę stylizacji i kolorystyki. Jak Wam się podoba w nowej odsłonie :)?









Bonnet...

 Każdy kolekcjoner lalek ma swoje ulubione akcesorium np buty, torebki, peruki itd. Jednym z moich ulubionych elementów lalkowej garderoby są bonnety. Mam ich kilka w swoich zbiorach wykonane w większość przez polskie artystki. W moim odczuciu nadają one jeszcze bardziej lalkowy i słodki wygląd :) Tym razem w bonnecie wystąpiła moja Lemna ;)








niedziela, 3 września 2023

Back to school...

 Moja Ichigo wraca do szkoły :) Czasami żałuję, że nie mam już dwóch miesięcy wakacji i szkoda, że te czasy bezpowrotnie minęły heh T_____T






Toruń and Mephisto...

 W trakcie urlopu wybrałam się także na 4-dniowy wyjazd do Torunia. Tym razem pojechałam w towarzystwie mojej przyjaciółki Justyny oraz mojego lalkowego kota Mephisto :) Jak na tak krótki wyjazd miałyśmy bardzo napięty grafik jeżeli chodzi o zwiedzanie, jednak udało nam się zobaczyć praktycznie wszystkie atrakcje, które miałyśmy w planach plus dodatkowo załapałyśmy się na festiwal Bella Skyway z iluminacjami znajdującymi się w różnych częściach starego miasta :) Toruń zrobił na mnie ogromne wrażenie, zazdroszczę im takiego pięknego starego miasta i rynku, w Szczecinie próżno takiego szukać...Co do atrakcji to Mephisto bardzo spodobało się Muzeum Żywego Piernika, gdzie pomagał mi wypiekać piernika (swoją drogą polecam każdemu tą atrakcje, osoby w każdym wieku będą się tam świetnie bawić ;))



A to nasze wspólne dzieło :)(nawet jest tam odcisk kociej łapki ;))
A to już moje dzieło jakie zrobiłam podczas dekorowania pierników. Chyba Mephisto był zazdrosny i postanowił mi je zepsuć wredota jedna :P Dobrze, że lukier zdążył stwardnieć :P


A tutaj już zwiedzanie ruin Zamku Krzyżackiego. Mephisto bardzo podobało się zwiedzanie jego zakamarków i skakanie po zniszczonych murach obronnych ;)







Trip to Świnoujście...

 Podczas mojego urlopu wybrałam się z moją mamą, siostrą i jej partnerem na jednodniowy wypad do Świnoujścia. Miałam okazję przejechać się nowym tunelem pod Świną yeey :D Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zabrała ze sobą lalki. Tym razem potowarzyszyła mi nowo przemalowana panna Kin. Tym razem panna z zamkniętymi oczami :) O dziwo Mattel prawie w ogóle nie puszcza lalek o zamkniętych oczach hmm ciekawe czym to jest spowodowane? W każdym razie jak dla mnie lalka z takimi przymkniętymi powiekami ma wiele uroku i można ja wykorzystać do wielu ciekawych sesji ;)






Amanda arrival...

 Pod koniec lipca doszła do mnie moja lalka, którą zamówiłam w lutym. Był to dość niespodziewany zakup, gdyż nie miałam w planach takiej panny, ale wpadł mi do głowy pewien pomysł... No i stwierdziłam, że go zrealizuję :P A jako że dodatkowo była promocja w Alice Collections to nie zastawiawiałam się długo. Nowa lalka to hybryda ciałka Doll Family-H oraz głowy Dika doll Amanda. W sumie to nigdy nie widziałam jaki dokładnie ma kolor żywica pink skin w przypadku firmy Dika doll, wiedziałam jedynie jaki odcień będzie miało ciałko, bo mam już dwa z firmy Doll Family H. Jednak posiadam chyba jakiś szósty zmysł jeżeli chodzi o dobieranie ciał i głów z różnych firm, które o dziwo pasują idealnie lub prawie idealnie ,mimo że nigdy nie miałam okazji zobaczyć ich na żywo ;) Taka moja mała super moc :D Tym razem także mi się udało, bo głowa i ciałko pasują kolorystycznie prawie idealnie (główka minimalnie wpada bardziej w odcień żółty) oraz co też ważne otwór na szyję i sama szyja spasowują się z nią idealnie:) Będzie to pierwsza tak uśmiechnięta lalka w mojej kolekcji BJD, większość ma neutralny wyraz, smutny/melancholijny lub ma lekko uniesione kąciki ust w górę. Narazie nie zdradzę mojego planu na nią, gdyż stylizacja jest w toku :) Jednak na pewno będzie to inna panna niż moje dotychczasowe BJD :)

Ok to teraz jeszcze kilka fotek z przybycia lalki :)






Śliczne rączki :3


A tutaj na szybko założyłam jej oczka i wiga :) tutaj lepiej widać niewielką różnicę w kolorze główki, ale nie przejmuję się tym, gdyż łatwo można to zniwelować makijażem :)