Uwielbiam spacery w śniegu (szczególnie gdy spadł on niedawno lub podczas spaceru delikatnie prószy), jednak nie jako fotograf :P Strasznie szybko marzną mi palce a do operowania aparatem i ustawiania lalki nie mogę mieć założonych rękawiczek. Skutkuje to tym, że po 10 minutach ręce odmawiają mi posłuszeństwa a sesja kończy się bardzo szybko. Dlatego w takich warunkach najczęściej ustawiam lalkę w jednym miejscu i nie kombinuje z wymyślnymi pozami, bo wiem że nie wystarczy mi na to czasu. Tak było również w przypadku spaceru na jaki wybrała się moja Miwako, która była zachwycona tym zimowym spacerem :)
środa, 26 lutego 2025
Tea time...
W zimowe, chłodne wieczory nie ma jak ciepła herbatka z dodatkiem imbiru, cynamonu i kardamonu :) Gleditsia zawsze pije swoją w pięknej porcelanowej filiżance aby jeszcze bardziej cieszyć się rytuałem i czasem poświęconym na delektowanie się earl greyem Chociaż w jej wypadku dodana jest tam jeszcze dodatkowo odrobina mleka, za którym ja osobiście w herbacie nie przepadam :P
Goodbye Little Mermind...
Moja WOŚPowa syrenka trafiła do nowego domku spełniając swój szczytny cel jakim było wsparcie finansowe fundacji :) Po zakupie dostałam taką oto wiadomość od nowej właścicielki lalki:
"Chciałam bardzo Pani podziękować za prześliczną Syrenkę :-) Całość po prostu mnie zachwyciła: po kolei od super bezpiecznego zapakowania przesyłki, uroczego papieru, którym była owinięta niesamowita, drewniana skrzyneczka, poprzez jej zdobienia, aż do samej zachwycającej, przepięknej lalki misternie ułożonej wewnątrz, którą docenił nawet mój Mąż (a on zazwyczaj mówi "no lalka jak lalka") - tu był tak, jak ja pod wielkim wrażeniem :-)
Dziękuję pięknie za to, że razem mogłyśmy wesprzeć Orkiestrę i czekam na następny Finał WOŚP !"
Te słowa dodatkowo sprawiły, że zrobiło mi się ciepło na serduszku :*
Teraz syrenka może już spokojnie wypoczywać i relaksować się u nowej ownerki :)
niedziela, 19 stycznia 2025
Doll for a WOŚP...
To już drugi rok z rzędu kiedy przeznaczam jedną z moich lalek na aukcję charytatywną dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy:) W tym roku jest to unikatowa syrenka w kolorach nawiązujących do barw z grafiki promującej 33 finał :)
Aukcja wystawiona jest na Allegro i trwa do 23 stycznia. Będę wdzięczna za udostępnienie oferty innym kolekcjonerom lalek. Liczę na to, że uda się wesprzeć orkiestrę konkretną kwotą :) Zapraszam do licytowania :D
Link do aukcji poniżej:
https://allegro.pl/oferta/kolekcjonerska-barbie-ooak-syrenka-unikatowa-w-kolorach-wosp-17133094555
A oto i przedmiot aukcji :)
Dollhouse for a dolls...
Pomysł, aby zrobić domek dla lalek dla moich mini lalek narodził się dawno w mojej głowie, ale gorzej z realizacją :P Jednak w tym roku jestem dobrej myśli, a moja mini me już zabrała się za pierwsze pomiary aby sklecić potrzebne mebelki :)
Cinnamon...
Bezimienny piesek przyjechał do mnie z dollmeetu w Gdańsku (który miał miejsce we wrześniu ;)) a zakupiłam go od innej uczestniczki Tomyszy, która wykonała to małe cudo :). Długo zastanawiałam się, która lalka go dostanie i jak mu dać na imię. W końcu zdecydowałam, że piesek trafi do Feliciany a nazwałam go Cinnamon (od koloru sierści ;)). Prawda, że zgrana z nich para :D?
White winter...
Witam wszystkich w nowym roku :) Mam nadzieję, że rozpoczął się on dla Was pomyślnie :D Nie wiem czy robicie sobie postanowienia noworoczne? Ja zazwyczaj nie, ale w tym roku (a przynajmniej do maja :P) postaram się nie kupować za dużo lalek, bo mam w planach wyjazd do Japonii ;) Co do podsumowania roku poprzedniego to nadal nie mogę zabrać się za ten wpis :P Także narazie nadrobię to co się wydarzyło do tej pory u mnie :)
Styczeń przywitał nad nagłym atakiem zimy, zrobiło się biało i trzeba było wyciągnąć cieplejsze ciuchy. Nawet moje lalki się poubierały :P
Oczywiście nie omieszkałam zabrać moich lalek w plener zimowy, bo takie zjawisko rzadko się zdarza w Szczecinie :)
Na spacer zabrałam ze sobą chłopaka, którego jeszcze do tej pory nie pokazywała, chociaż wystylizowałam go już jakiś czas temu (chyba nie miałam ku temu okazji :P). Nowy facet w mojej kolekcji dołączył do grona moich koreańskich chłopców a nazwałam go Ho-seok :)































