niedziela, 31 grudnia 2023

Sisters...

Kiedy zobaczyłam Barbie z aparatem słuchowym od razu zapragnęłam ją mieć. Po pierwsze chciałam mieć siostrę dla mojej Margarity (to ten sam mold). A po drugie przez ponad 5 lat byłam operatorką na produkcji, która składa aparaty słuchowe, więc była to część mojego życia :) Ciszę się, że Mattel pokazuje również lalki z taką dysfunkcją chociaż grupą, która jest najbardziej oporna w noszeniu tego typu urządzeń są starsi ludzie a nie dzieci czy młodzież ;) 






I z siostrą Margaritą :)





I want to ride my bicycle...

 Victoria wybrała się na przejażdżkę swoim olschoolowym bicyklem :)








15th Anniversary...

 7 listopada minęło mi 15 lat od kiedy kolekcjonuje lalki :) Jest to data umowna, bo liczę od momentu kiedy przybyła do mnie moja pierwsza lalka BJD, natomiast około pół roku wcześniej zaczęłam się interesować tym tematem i robić reasearch po sieci gdzie takie cuda można kupić :)

W trakcie tych 15 lat uzbierało mi się 112 lalek... Nie spodziewałam się, że dobiję do takiej trzy cyfrowej liczby. Oczywiście to nie są tylko lalki BJD, liczę w tym wszystkie moje lalki:

  • BJD - 33
  • Barbie - 26
  • Monster High - 10
  • LOL - 9
  • Porcelanki - 8
  • EAH - 3
  • Blythe - 3
  • Inne - 20
W ramach celebracji tej okrągłej rocznicy zakupiłam lalkę, która będzie moją małą Ja :) Od stycznia noszę aparat stały na zębach. Wtedy też zrodziła mi się myśl, aby zakupić uśmiechniętą lalkę, która będzie nosić aparat. Potem powstał pomysł aby połączyć to ze stworzeniem mojego lalkowego odpowiednika :) Nigdy nie rozważałam aby mieć lalkową wersje siebie, jednak patrząc po zdjęciach owner plus mini me powzięłam postanowienie aby także wystylizować w ten sposób lalkę :)
Nazwałam ją Amanda, bo tak moja mam chciała mi dać na imię (chyba jednak preferuje zwykłe imię Aneta :D Dzięki babciu za odwiedzenie mojej mamy od pierwotnego pomysłu XD).





A teraz 5 minut dla mojej lalkowej wersji :D








Pocket Kumako...

 Pocket Kumako zakupiłam z drugiej ręki od użytkowniczki IG i przybyła ona do mnie w maju. Lalka przekonała mnie do siebie swoją niezaprzeczalną słodyczą :D Jednak problemem jest to, że poza głową, która rusza się na prawo i na lewo reszta ciałka lalki nie jest mobilna. Stwarza to także problem w doborze jakiejkolwiek garderoby :/ Biedna nadal nie dorobiła się porządnych ciuszków, ale żeby nie chodziła kompletnie goła w samych pantalonach to dostała futrzaną pelerynkę :) Zrobiłam jej także nowego wiga, bo jej firmowe włosy są plastikowe i zasłaniają jej elfie uszka. Zrobiłam więc wiga z włosia angory i pofarbowałam końcówki na fioletowo zmywalną farbą Loreal dla ludzi :) Teraz podoba mi się znacznie bardziej niż w firmowym wydaniu. A tak wyglądała gdy do mnie przybyła (zdjęcie firmowe z netu):


A tak w moim wydaniu :) Lalka dostała na imię Eri;)





Annabelle...

W Halloween pokazałam moją Barbie przerobioną na Annabelle :) Wcześniej była to lalka Helen Keller z cyklu Inspiring Women. O tak wyglądała (zdjęcie z netu):


Kiedy lalka do mnie przybyła zawahałam się czy na pewno chcą ja przerabiać, bo lalka była ładna i jak na Mattel dość solidnie wykonana. Ciuszki także miała bardzo fajne, szczególnie koszula i wiktoriańskie buty (których nie widać na fotce powyżej ;)). Wiedziałam, że przerabiając ją na Annabelle na pewno już nie będzie taka ładna, bo tak szczerze to sama lalka Annabelle jest po prostu brzydka i oczywiście creepy czyli taka jak powinna być lalka w horrorze ;D

Przedstawiam moją nawiedzoną lalkę Annabelle :)



 A tutaj zdjęcie inspirowane kadrem z filmu :)


Amaryllis arrival...

 Nowa lalka była dość spontanicznym zakupem, bo artystka tworząca lalki Do Dolls Dream ogłosiła, że odbędzie się sprzedaż lalek DDD Teacup, które ma na stocku i są dostępne od ręki. Długo wahałam się czy kupować kolejną lalkę skoro mam ich już sporo w domu do przerobienia/ pomalowania/ wystylizowania. Jednak przekonała mnie natychmiastowa dostępność plus nie wiedziałam czy akurat ten mold będzie znowu w sprzedaży. Wybór padł na DDD Teacup Marie z uroczym dziubkiem i powiekami w kształcie płatków :) Lalka nadal siedzi w nie swoich ciuchach, bo muszę pozamawiać jej ciuszki, buty itd. potrzebne do stylizacji oraz oczywiście wykonać makeup :) Mam już plan na jej stylizację a to już połowa sukcesu. Zazwyczaj gdy kupuję lalkę mam już obmyślony na nią cały koncept, ale jako że mała była spontanem to myślałam post factum po zakupie lalki :D

Na razie tylko dwa zdjęcia z arrivala :) Przywitajcie proszę Amaryllis :)





Me and my puppy Toby...

W mojej lalkowej kolekcji zwierzątek brakowało mi pieska. Co prawda mam na wishliście zakup psiulka BJD. Eve doll studio ma fajnego mopsa, ale mają w planach stworzenie Corgi to wtedy może bym takowego sobie zakupiła :)). Jednak w tym roku moje serduszko skradły miniaturowe pieski tworzone przez artystkę z Instagrama @www.ashatan i postanowiłam przygarnąć jednego dla moich Barbie :) Piesek Toby przybył do mnie na początku października i podarowałam go mojej Alismie. Nie wiem jak Wy ale ja widzę lekkie podobieństwo właściciela i jej pupila :D